
Denis Załęcki ostatecznie nie tylko nie weźmie udziału w turnieju o nagrodę o równowartości miliona złotych, ale w ogóle nie zawalczy na nadchodzącej gali FAME MMA.
Torunianin nie może zaliczyć ostatniego okresu do udanych. Kontrowersyjny “Bad Boy” wpierw za sprawą głosowania fanów wypadł z obsady turnieju. Następnie w wyniku kontuzji Daniela Omielańczuka zorganizowano głosowanie na nowego przeciwnika dla Marcina Sianosa. I ponownie kandydatura Załęckiego spotkała się z nieprzychylnością fanów, którzy zagłosowali na Patryka “Gleby” Tołkaczewskiego.
W związku z powyższymi wydarzeniami Załęcki miał stoczyć rewanżowe starcie z Michałem “Wampirem” Pasternakiem. Obaj zmierzyli się już ze sobą w formule K – 1 na gali Clout 5. Decyzją sędziów zwyciężył przedstawiciel Akademii Sportów Walki Wilanów. Denis odwołał się od werdyktu arbitrów, co zaowocowało zmianą na wyniku na remis.
Denis Załęcki wykluczony z powodu swojego zachowania
Na wczorajszej konferencji Denis Załęcki wykazał się wrogą postawą wobec uczestników gali i widzów zgromadzonych w ATM Studio w Warszawie. Torunianin był za to upominany zarówno przez prowadzących konferencję, jak też Michała “Boxdela” Barona. “Bad Boy” nie szczędził wulgarnych słów i odzywek w kierunku fanów zadających mu pytania, co później doprowadziło do jego konfrontaci z jednym z nich.
Na portalu X zamieszczono fragment zapisu konferencji. Widać na nim, jak Kamil Minda zwraca uwagę na zachowanie Denisa.
W wyniku zachowania Denisa organizacja FAME MMA postanowiła wykluczyć go z karty walk sobotniej gali.
